BEZ HAPPY ENDU

Niedawno były Walentynki. Święto – imigrant. Można lubić, można nie lubić, obchodzić, nie obchodzić lub oscylować gdzieś w średnicy tych odczuć i decyzji. Ogólnie sprawia wrażenie, że przyjęliśmy je globalnie z dość szeroko otwartymi ramionami, a że lepiej jest kochać niż nie kochać, to nie ma o co kruszyć kopii.

Portal eWejściowki.pl, który od jakiegoś czasu sprzedaje (w sposób elegancki i wygodny i tutaj serdeczny uśmiech w stronę fantastycznych Chłopaków z ewejściówek i ich ekipy) nasze bilety, zapytał nas przy tej okazji o Walentynkową promocję. Pech / nie pech, a na pewno zrządzenie losu sprawiło, że 14. lutego na Scenie Pokój nie działo się nic, może poza porządkami, i nie mogliśmy wejść w tę inicjatywę. Ale siedliśmy tak sobie z Szefem, z naszymi zielonymi kubkami kawy, przy kuchnioKAWIARNIANYM stoliku i zawisło pytanie… na który z naszych spektakli zabralibyśmy się, by świętować szczęśliwą miłość…

20180221_233738

…tutaj robocza sieczka w stadnie-zwierzęcej brutalności; tu zdradliwa choroba wieńcowa utopiona w cappuccionowych oparach; tu pytanie jak żyć i czy w ogóle można się spotkać, a nie tylko mijać w drodze do jakiegoś utopijnego „miejsca”; tam jakieś projekcje, wymyślanie sobie miłości życia i gonienie króliczka relacji; a na koniec jeszcze brak ruchu i nic już z niczym nie można zrobić…

Tak wymieniliśmy się spostrzeżeniami, przywołaliśmy dźwięki „Psa Baskerwilów” (płyty PANIE, którą wydaliśmy niedawno), które utwierdziły nas, że raczej „szaro, nie kolorowo” i jedyne co  pozostaje to optymizm pesymizmu … bo skoro dobrze nie jest, to najmniejsze dobro staje się wyraziste. Tak czy inaczej nadzieję z naszych produkcji trzeba sobie wyszarpać… nie znajdzie się jej na spektaklowej tacy.

Może fakt, że nad snw unosi się dużo miłości sprawia, że tak łatwo snuje się nam opowieści bez happy endu. A może po prostu cały ten świat nie jest usłany „Walentynkowymi sercami” i tak to jest… A może taka jest twórcza rzeczywistość, że więcej jest w świecie świetnych piosenek o miłości nieszczęśliwej.

słowa: Szefowa

kreska: Szef