Przeminęło w chaosie

Scena Pokój sztuki na wynos powstała bez planu… jak wiecie, albo właśnie się dowiadujecie. Schwytaliśmy myśl / natchnienie i poszliśmy za przysłowiowym ciosem odczutego impulsu. Sztuka… nam się rozrosła, ale wciąż często odpowiadamy logistycznymi i artystycznymi decyzjami na te ciosy: intuicji / weny / chwili. W ten sposób tętni nam sztuka życiem, dynamizmem i … chaosem. Wywraca nam plany, odsuwa, przesuwa wcześniej ustawione klocki. Dużo w tym dobra, a czasem bólu utraty… Bo wielu takich impulsów nie zdążamy schwycić na czas. Odlatują w zapomnienie, albo dezaktualizacje i lądują w naszej „szafie niezrealizowanych pomysłów”. Tę szafę rozbudowuje nawet nie tyle brak struktur i organizacji, ale takie banały jak czas i środki.

Żałujcie, że nie możecie pozwiedzać tej szafy. W pierwszym roku to była ledwie szufladka, a teraz? Cała szafogarderoba ze schowkami, ścieżkami, korytarzami. Niektóre sektory mają na drzwiczkach: „to się jeszcze może wydarzyć”, inne: „no to za rok”, „to już niedługo” , „w każdej chwili, ale za co”, „kiedyś trzeba mimo wszystko”, „po prostu to zróbmy”, „perfekcja wrogiem efektywności – nie czekajmy na ideał”, etc., a niektóre niestety „przepadło”. Wiele w tych szafach gadżetów, wydawnictw, wydarzeń, produkcji, kilka wpisów na tego bloga, postów, filmików, instastory nieudostępnionych.

Miała też swoje miejsce w tej garderobie „torba sztuki”… Mieszkała tam chyba 3 lata. Ale teraz w końcu jest! Od kilkunastu dni! Do noszenia, do kupienia, do zabrania ze sobą!!! Ma na sobie zielone nogi sztuki i będzie nosić „markę” w świat. Ta torba jest też teraz dla nas rzeczowym dowodem na to, że nie wszystko co ląduje w naszej garderobo szafie pomysłów jest skazane na śmierć przez zapomnienie. A ile tam piękna i ekscytacji się mieści… Ech*

20180419_121009

*taki głęboki wydech wiosennego nasłonecznionego powietrza

słowa: Szefowa

kreska: Szef

 

Reklamy