Pobiegliśmy. Pomogliśmy.

Na Kraków Business Run trafiliśmy pierwszy raz po znajomości. A raczej fakt znania jednego z organizatorów sprawił, że wiedzieliśmy o Business Runie zanim huczała o nim cała Polska. Tak to już czasem jest, że w odkrywaniu nowych, fantastycznych rzeczy potrzebny jest czasem fart (patrz próba dotarcia do sztuki na wynos).

Ten nasz pierwszy raz był już 5 lat temu, i mówimy o tym nie bez dumy. Byliśmy (dla bezpieczeństwa dorzucę chyba) pierwszym teatrem, który pobiegł z Business Runem w Krakowie. Od tamtego czasu upletliśmy wokół Business Runu kilka tradycji.

  1. Postanowiliśmy, że będziemy otwierać sezon sztuki… w Business Runowy weekend, i będziemy to robić naszym chyba najbardziej rozbieganym, i najbardziej biznesowym spektaklem – „Postrzałem”. Przyznam się szczerze, że za każdym razem, gdy wieczorem, po biegu, staję na scenie i dogrywam spektakl do końca, czuję dziką satysfakcję, że dałam radę, nie padłam i mam poczucie, że ta moc nie opuści sztuki aż do kolejnego września.
  2. Zdecydowaliśmy, że procent z wpływów z biletów otwierającego weekendu (w tym roku 25) przekazujemy na akcję towarzyszącą Poland Business Run POMAGAM BARDZIEJ. W ten sposób, dzięki Wszystkim Wam / tym, którzy poczuli pociąg do wrześniowego Postrzału, udało nam się pomóc bardziej i zająć… uwaga, bo to jest istne szaleństwo! TRZYNASTE (13) MIEJSCE W KRAKOWSKIEJ EDYCJI POMAGAM BARDZIEJ 2018 łohoho uuuu haha tralalala i dziękujemy
  3. Biega z nami WIDZ i to jest tradycja, która zrodziła się z przypadku… Kiedy w pierwszym roku, sztafetę rozbiła nam kontuzją, na chwilę przed biegiem zostaliśmy poratowani przez naszego Widza (a wtedy jeszcze dodatkowo biznesowego sąsiada, z lokalu, w którym teraz jest m.in. nasza winylarnia).

20180910_101447

Mam wielką nadzieję, że będziemy sobie tak dalej wspólnie trwać Business Run i sztuka… Rozrastamy się oboje, staramy sobie nawzajem pomagać i cieszyć się tym, że robimy to, co dla nas ważne i staramy się to robić razem. Ta idea przekazywanej pałeczki jest po prostu dobra na każdej możliwej płaszczyźnie, i chyba nie trzeba tego tłumaczyć słowami… Wszystko płynie, przychodzi nowe, zmienia się, czasem powraca po kolejnym zakręcie… grunt, żeby nie upuścić pałeczki, i wtedy można po prostu biec dalej, nawet jeśli z kolką.

DZIĘKUJEMY!

Słowo: Szefowa

Kreska: Szef

Reklamy