Wprowadzamy „Jestem obok”

Prawie trzy lata temu* byliśmy „tuż” przed premierą „Trzech sióstr” – naszej megaprodukcji, z ilością aktorów, która ledwo mieści się na Scenie Pokój w jednym rządku, podczas ukłonów. To „tuż” przesunęło się nam na koniec lutego 2017 roku. Szczerze się przyznam, że drapie mnie w sercu, gdy próbuję połączyć „Trzy siostry” ze słowem: premiera… Tyle w nich było zmian, dublur, perypetii, roszad, uzupełnień, ulepszeń, walki z technologią, zmian w technologiach, że do pewnego stopnia mam poczucie, że jest to spektakl, który nigdy nie miał okazji uczestniczyć w swojej pełno-kształtnej premierze. I tak, jak nie ma we mnie miłości do premier jako zjawiska, tak po tym doświadczeniu wiem, że moment zwodowania jest jednak ważny, by móc płynąć dalej nie tylko tym, ale i innymi statkami.** Nie chcę pisać, że „Trzy siostry” zaprowadziły nas w jakiś trójkąt bermudzki, ale fakty są takie, że bez premiery trwaliśmy zdecydowanie za długo i za to przepraszamy. Ale jest jak jest…

20191011_225642

Teraz znów jesteśmy „tuż”… To tuż ma na tę chwilę bardzo konkretny termin. Zostało nam +/- 7 dni. W tej chwili zdaje się to być ogromnie mało czasu… są momenty, że chciałabym dopisać do tej cyfry zero… A potem widzę i słyszę jakieś fragmenty z tych domowych opowieści i przebieram nóżkami, i nie mogę się do czekać, aż wszyscy domownicy „Jestem obok” zaczną się, wraz z różnorodnością swoich światów, wprowadzać w Starowiślne progi. Tak! Przy tej produkcji mówimy o parapetówce (albo parapetówkach), a nie premierze… mówimy o mieszkaniu, a nie występowaniu. Jest tylko jeden sposób, by przekonać się dlaczego… przyjść, zobaczyć, pobyć z nami. Nie wszystkich zastaniecie, ale taki to już sąsiedzki urok. W październiku wprowadzi się siedmioro lokatorów i lokatorek, sześcioro w sobotę 19.10 i kolejna 21. Do stycznia swoje miejsce będzie miała cała dwunastka. Mamy nadzieję, że żaden transport z meblami nie rozkraczy się po drodze… Pewności żadnej, ekscytacji multum i tyleż samo nerwów… Jak to przy każdym remoncie… roboty zawsze jest więcej niż na planach, a czasem trzeba po kimś poprawiać… Ale ostatecznie będzie Pan/-i zadowolony/-a

słowa: Szefowa

kreska: Szef

*musiałam sprawdzić w kalendarzu i na stronie, bo nie mogłam uwierzyć, że aż tyle czasu minęło…

** kiedyś jeszcze zrobimy REPREMIERĘ